„Wreszcie śpię spokojnie” (Osoba prywatna)
"Przez ponad dwa lata żyłam w ciągłym stresie. Telefony od windykatorów odbierałam z trzęsącymi się rękami, a każdy list polecony wywoływał atak paniki. Kiedy trafiłam do Lex Partner, czułam się jak w ślepym zaułku. Nie oceniali mnie, nie pytali, dlaczego dopuściłam do takiej sytuacji. Zamiast tego, wzięli na siebie korespondencję z wierzycielami i...


